Panel autora Strefa autora Zaloguj się
A A A

Tak ma na imię miłość

Tak ma na imię miłość
19.99 pln
19.99 pln
Jeżeli posiadasz rabat indywidualny, przed dodaniem produktu do koszyka - zaloguj się

Tak ma na imię miłość

wydawnictwo: Self-Publishing
kupując teraz e-book (EPUB) zamiast 19.99 pln łącznie zapłacisz 18.19 pln
kupując teraz e-book (MOBI) zamiast 19.99 pln łącznie zapłacisz 18.19 pln

 Opis

„Na początku było Słowo, a słowo było u Boga, i Bogiem było słowo. Było ono na początku u Boga i powinnością bogobojnego mnicha jest powtarzać dzień po dniu, jednostajnie i z pokorą, ów jedyny i niezmienny fakt, z którego dobyć można niezbitą prawdę. Ale vide mus nunc per speculum et In aenigmate  / teraz widzimy poprzez obraz i w zagadce (łac) / , a prawda, nim staniemy z nią twarzą w twarz, wprzód pokazuje się nam po kawałeczku ( jakże nieczytelnym) w błędach tego świata, winniśmy zatem odczytywać z mozołem jej wierne znaki również tam, gdzie jawią się nam jako niejasne i prawie podsunięte przez wolę, bez reszty oddaną złu.”

Tak się zaczyna powieść Umberto Eco „Imię róży”. Przepiękna, prawie poetycka. Czytając ją miałam wrażenie, że każde słowo jest po coś i czemuś służy.  Zatrzymywałam się co jakiś czas, żeby celebrować słowa jakich używa autor.  Obrazy, które tworzyły się w mojej głowie w trakcie czytania były momentami,  również dziwne. Raz działały jak trujący środek farmakologiczny, innym razem jak balsam.  Kiedy skończyłam i dobrnęłam do przypisu, zachwyciłam się opisem powstawania tego dzieła. Zatrzymałam się na zdaniu: „Nic tak nie podnosi autora na duchu jak pomysł” i „Napisałem, bo właśnie na to miałem chęć”. Postanowiłam na bazie tekstu powieści stworzyć tomik poetycki, wykorzystując słowa, myśli i obrazy  jakich użył Umberto Eco w „Imieniu róży”.

Dlaczego?

Bo właśnie na to miałam chęć.

 

 O autorze

Elżbieta Walczak

Elżbieta Walczak

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies). Pozostając na stronie akceptujesz to (NACIŚNIJ W CELU AKCEPTACJI). Więcej o ciasteczkach dowiesz się tutaj.