Panel autora Strefa autora Zaloguj się
A A A

Gdziekolwiek jesteś...

Gdziekolwiek jesteś...
10.00 pln
Jeżeli posiadasz rabat indywidualny, przed dodaniem produktu do koszyka - zaloguj się

Gdziekolwiek jesteś...

Dialogi liryczne
wydawnictwo: e-bookowo
kupując teraz e-book (PDF) zamiast 10.00 pln łącznie zapłacisz 9.20 pln

 Opis


O miłości napisano i powiedziano wiele, a temat dalej nie pozostaje wyczerpany.
Dla miłości i z miłości zrobiono wiele, a dalej chce się dla niej żyć, poświęcać, umierać.
Słowo „miłość” nigdy nie zabrzmi banalnie, nie będzie oklepane, nie znudzi się.
A wszystko to, co miłość przynosi, co z niej powstaje staje się sensem świata i istnienia każdego z nas.
Zapewne dlatego, że świat powstał z miłości, a miłość to boski dar. Zatem skoro od Boga pochodzi jest nieśmiertelna, chociaż przeobrażana i co najważniejsze - poddana naszej woli, a jednak - z drugiej strony - tak bardzo potrafi nad nami panować.

„Gdziekolwiek jesteś” to dialogi liryczne między nim, nią i miłością.
Wiersze ukazują życie miłości od chwili jej narodzin do naturalnego odejścia. Jej, miłości codzienność, którą kształtują on i ona, każdy na swój sposób, bo każdy z nich przeżywa ją inaczej. Zatem są pierwsze zachwyty i onieśmielenia, czar zaklęć i romantyczne westchnienia. Jest wszystko to, co gorącą falą pożądania  przynosi fizyczna namiętność. Dojrzała miłość jest płodna w inne uczucia, które rodzą się czasami nieoczekiwanie, niespodziewanie przynosząc nie zawsze radość i szczęście, zaufanie i lojalność, ale często także  rozczarowanie, zazdrość, frustrację, rozgoryczenie.
W tej lirycznej genezie miłości ukazane zostaje nie tylko jej ‘profanum’, to co jest całkiem nasze, ujarzmione, ale również sfera ‘sacrum’, uzupełniona uduchowioną modlitwą i pokorą.
Miłość żyje, a więc podlega przeobrażeniom. Każde z nich, on i ona,  dostrzega jej zmiany, czasami bezsilnie godzi się na odejście, innym razem – pieczołowicie zbiera wspomnienia, którymi wypełnia swój dom. Dobrze, gdy można tą miłością obdarować innych – swoich bliskich, przyjaciół, jest to ta miłość, która z dojrzałości staje się odpowiedzialna, miłość co ‘nie szuka swego’.
Wiersze ułożone są w pewien konsekwentny sposób, jest zachowana  chronologia, która przekłada się na czas mierzony porami roku dostosowanymi do rytmu przyrody.

Sposób, w jaki słowa ujęte są w wierszach, pozwala na rozpoznanie odrębnych ‘dialogów jej’ i ‘dialogów jego’. Owe dialogi liryczne stają się swego rodzaju studium psychologicznym kochającej kobiety i kochającego mężczyzny. Każde z dwojga autorów w inny, choć jednocześnie – równie piękny – sposób przedstawia swoje rozumienie miłości, życie z nią.
W swoich wierszach Anna Strzelec i Andrzej Ireneusz Sawko posługują się odmienną, charakterystyczną dla swojej twórczości, stylistyką.  Sięgają po zwroty, które są fragmentami rozmów, sprawnie operują słownictwem z zakresu erotyki, miłosną symboliką, metaforami. Czy można zaryzykować stwierdzeniem, że język poetki formalnie różni się od języka poety? Twierdzę, że tak. Różnice zauważalne są przy wykorzystaniu synonimiki o odmiennej barwie  uczuciowej. Potwierdzeniem tej tezy są prezentowane tutaj  dialogi liryczne.   
U Anny Strzelec dostrzega się przewagę barwnej  metafory i peryfrazy, co powinno wydawać się oczywistym dla kobiety piszącej wiersze. Kobiece akcenty w jej wierszach wyrażają się oczywiście przez użycie żeńskiej formy językowej, typowego zasobu słownictwa.
Andrzej I. Sawko ma opanowaną sztukę prostoty przekazu poetyckiego. Nie ucieka się do wyszukanych metafor żeby powiedzieć o miłości mężczyzny, o skali tego uczucia, o emocjach z nim związanych i o dylematach. Potrafi sprostać oczekiwaniu odbiorcy, który uważa, że poeta jest osobą bardziej predestynowaną do pisania rzeczy ważnych i głębokich niż poetka.
Anna Strzelec nie poddaje się regułom, wzorcom w pisaniu miłosnych wierszy, charakterystycznym dla większości poetek, które bardziej są skłonne do zadawania retorycznych pytań niż dawania jednoznacznych odpowiedzi.  Z typową dla siebie delikatnością i spostrzegawczością plastycznie i z wdziękiem operuje opisami uwypuklającymi miłosne sceny, które można porównać do kunsztownych ram pięknego obrazu. W jej dialogach lirycznych brak jednoznacznych ocen, brak  antagonizmów, jest łagodność, jest zgoda.

Moje wcześniejsze rozważanie nad miłością, którą nazwałam nieśmiertelną, chociaż odchodzi i umiera zaczyna nabierać sensu w konfrontacji z utworami poetki i poety prezentowanymi jako ostatnie w dialogach. Każda miłość jest jedyna, niepowtarzalna i jedno ma życie. I każda miłość chociaż odchodzi, to zachowuje się we wspomnieniach i w pamięci genów, które mają możliwość odrodzić się na nowo w innym miejscu, w innym czasie i stworzyć nowe historie miłosne. Przekonują o tym właśnie owe piękne wiersze o dużej sile wyrazu, nacechowane liryzmem, nierzadko filozoficznym i pełne głębokich metafor.

Dr Lucyna Smykowska-Karaś
kulturoznawca  






Spis treści

Przedmowa    4
Dawno temu nad Renem...    10
Moja pierwsza miłość    12
Róże od ciebie…    13
Ten adres znasz tylko ty    14
Zatrzymaj mi ten czas    15
Kocham…    16
Białą różę dałem ci we śnie    18
Sukienkę którą lubiłeś    19
Przy zielonych drzwiach    20
Czasem myślę, że wolałabym…    21
Milczymy do siebie    22
Jest pocałunek    23
Zamiast żywopłotu    24
Na próżno szukam twojego adresu    25
Sen o poranku…    26
Blizny ścian    28
Dojrzałością swą sfrustrowani    30
Ten dom    31
Ruletka    33
Jesienią czekałam na Ciebie …    34
Prośba malutka    35
Wigilijnie    36
Świątecznie    37
Zimowa miłość    38
Mimo, że śnieg –    39
Po "Pasji "    40
Ogrodowe wierszowanie    41
Kaszka dla Aurelki    42
Dla Laury…    43
Listy do niekochanych    44
Po deszczu…    45
Kradnę słowa z twoich ust    46
Czas…    47
Czy masz jeszcze ten długi warkocz    48
Odnajdujemy się jak po latach –    50
Z Hiszpanii do Ciebie…    51
Jeśli dziś nie przyjedziesz –    52
A jeśli przyjedziesz ─    53
Przez gęstwinę kropel    54
Trzy niecnoty    56
Moje siedem grzechów    57
Jeszcze jeden    58
Są laguny o wodach tak czystych    59
Modlę się…    60
Schody    61
Ta myśl    63
Zjawiłeś się...    65
„A może byśmy tak najmilszy"...    66
Marzyło mi się...    67
Popielęgnuj mnie …    68
Ciągle miał w pamięci jej dłonie    69
Moje myśli jedwabne    71
Tak mało ciebie mam    72
Pocałunki …    73
Gawrony za oknem    74
Mówisz mi…    75
Wieczorem…    76
Kobieta która na mnie czeka…    77
(Diagnoza, jakich wiele...)    79
A przecież wszystko już było…    80
Jeszcze raz o niedzieli...    81
Wierszem mnie przytul    82
Moja bajka...    83
Powiedz mi –    84
Słowa…    85
Chinatown    87
Moje twoje zagmatwane...    88
…wspomnienia kuleją    89
W mojej szufladzie    90
Raz na jakiś czas    91
Retuszuję    93
A byłem już prawie prawdziwy…    95
Tylko pszczoły jeszcze pilne    96
***    97
Nikt…    99
Jak to się stało,    100
Nagle wszystko    101
Niczym w teatrze    103
Dla Rachel Thompson    104
***    105

 O autorze

Anna Strzelec

Anna Strzelec

pisarka, poetka i publicystka, z wykształcenia – artysta plastyk.

Czytaj więcej
Andrzej I. Sawko

Andrzej I. Sawko

Andrzej Ireneusz Sawko - urodzony w Sulęcinie - woj. lubuskie. Jest członkiem Fundacji Stypendialnej im. Anny Domogały-Jakuć. Wsþółzałozyciel Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Kostrzynie n. Odrą. Autor tomiku wierszy " Horyzont wspomnień ", oraz współ autor antologii poetyckiej " Mosty nad Odrą "

Swoje utwory publikował w " Twórczości Robotników ", " Bez przysłony ","Ziemi Gorzowskiej " oraz "Nadodrzu ". Laureat licznych konkursów literackich i poezji śpiewanej.

Czytaj więcej

 Opinie i oceny

Jeśli masz opinię na temat powyższego produktu, podziel się nią z innymi. Możesz rówież ocenić ten produkt.

Autor:
Opis:
Ocena:
 
Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies). Pozostając na stronie akceptujesz to (NACIŚNIJ W CELU AKCEPTACJI). Więcej o ciasteczkach dowiesz się tutaj.