- eseje (4)
- języki obce (3)
- poezja (9)
- poradniki (19)
- proza (54)
- filozofia (4)
- marketing (2)
- kultura (5)
- pedagogika (4)
- zarządzanie (7)
- technika (2)
- dzieci (10)
- pisanie (7)
- religia (2)
- AUDIOBOOKI (29)
- miłość i seks (8)
- KURSY (15)
- bajki (3)
- Satyra i humor (2)
- Gra erotic dreams (2)
- Czytam (4)
- dramat (1)
- polityka (2)
- reportaż (1)
- lektury za złotówkę (34)
- podróże (1)
- popularyzacja nauki (1)

zobacz
Upadek
Mark Robert Falzmann
Do czego może doprowadzić spadająca na Ziemię kometa? Na pewno do katastrofy. Ale ludzkość z niejednego kataklizmu już się podnosiła. Jak będzie tym razem? Jakie konsekwencje będzie mieć dla rodzaju ludzkiego skażenie pozaziemskim wirusem, powodującym ewolucyjny regres? Kto wygra w walce o przetrwanie, a potem w walce o władze?
Powieść kanadyjskiego pisarza polskiego pochodzenia opowiada nie tylko o upadku komety, ale przede wszystkim o upadku obyczajów, kultury, upadku człowieka, nagle sprowadzonego do roli człekokształtnej małpy, w której pozostały jeszcze resztki pamięci o niedawnych osiągnięciach technologicznych.
Bohaterką opowieści jest była astronautka, pracownica NASA, która w momencie katastrofy ukrywa się wraz z maleńkim synem w jaskiniach. W warunkach nuklearnej zimy przyjdzie jej jeszcze urodzić bliźniaczki i zmierzyć się ze swoją nową, zmutowaną naturą. Czy uda jej się przetrwać?
Fragment:
"Noc zawsze należała do drapieżników, a mama trójki mutantów sama też była...
- Ona jest dziwna. - Zatrzaskując drzwi i zakładając blokadę Blair szczękał zębami.
Tymczasem Milena, rozebrana do rosołu, szykowała się na spacer, tylko okazyjnie rozważając możliwość prawdziwego poszukiwania zagubionego pojazdu.
Jej szósty zmysł nie rejestrował obcych pojazdów, czy kosmaczy, i tylko czasem pokazywał jakieś zarysy samotnych sylwetek. Oceniając po nasileniu sygnału, który zawsze był wprost proporcjonalny do masy, były to, albo niedźwiedzie, albo coś podobnego. Niestety, na większe odległości, sygnały zacierały się i słabły, a jej umiejętność rozróżniania i kojarzenia obrazów nadal pozostawiała wiele do życzenia.
- Nie warto martwić się na zapas. Tutaj jest bezludzie.
Ostrożnie wyślizgując się z maszyny i po cichu zamykając drzwi, prawie na czworakach poszuso-wała w stronę najbliższej zaspy. Obecny wypad był jak inne poprzednio. Ot, mały spacer i okazja do testowania swoich nowych umiejętności.
Biegnąc po śladach maszyn do tyłu, zmierzała w stronę zapamiętanej wcześniej górki, za którą rzeźba krajobrazu rozchodziła się na boki szeregiem sfalowanych jarów oraz zapadlin wielkości dużych dolin. Całość nosiła ślady niedawnej uprawy nęcąc szeregiem owocowych drzew i alejkami winorośli. Wprawdzie całość kryła się pod śniegiem, lecz nadal widoczne listowie było wabikiem dla zajęcy, a ona tak lubiła...
Nagły kwaśny zapach bijący ze zrujnowanej ogrodowej altany zatrzymał ją w pół kroku. Ktoś lub coś żyło w tej ruinie.
Chrzęst za plecami kazał jej uskoczyć w bok.
Ghrrry... dwa znajome kosmate kształty i błysk fosforyzująco zielonych oczu.
Nastawiona do walki Milena zamarła, niepewna zamiarów swoich sióstr w pazurach. Dwie wychu-dzone i tylko półkosmate naguski obserwowały ją równie intensywnie, lecz bez szczerzenia kłów.
- A wy to kto? - Milena opuściła pazurzaste dłonie, widząc ze zdumieniem obroże na szyjach ko-biet. - No, co? Niemowy, czy z południa? Któraś mówi po angielsku?
- One nie mówią, ale ja tak. - Następny chrzęst i głos spowodował, iż zamiast uciekać, obróciła się, lecz robiąc obrót zobaczyła ciemny kształt pałki spadający na jej ciemię, a dalej... noc eksplodo-wała gwiazdami.
- Jaka miła suczka. Kosmata, he, he... - Kwaśno cuchnące rękawice zapięły na jej szyi szeroką obrożę z długim łańcuchem. - No, chodź tutaj, głupia... pokaż, co masz...
Milena, trzeźwiejąc po uderzeniu, odkryła, że jest wewnątrz altany wraz z milczącymi siostrami w pazurach, lecz odwrotnie niż tamte, siedzące na brudnym wyrku, stoi przykuta do słupa."
SPIS TREŚCI
01 SENNE WIDZENIA 4
02 SAME BRUDY 6
03 PODŚWIADOMOŚĆ 16
04 SPEKULACJE I PODEJRZENIA 17
05 WRZĄTEK 21
06 BAZA ST. EDWARD 22
07 DYREKTOR MILENA GORSKI 30
08 JAK PRZETRWAĆ METEOR 37
09 A BROŃ PANI MA? 40
10 CO Z TĄ KOMETĄ? 42
11 OŚWIEĆ MNIE 46
12 KONSPIRACJA 52
13 MUTANT 53
14 NIE BYŁO ROZKAZU 55
15 WUJASZEK RON 59
16 COŚ ZWĘSZYŁEŚ? 66
17 PROJEKT ZLODOWACENIE 71
18 ZAKAZANE PODZIEMIA 78
19 STAN WOJENNY 82
20 GŁOWICE 92
21 UCIECZKA 94
22 OSTATNI DZWONEK 101
23 UPADEK 103
24 KONIEC ŚWIATA 110
25 KOSMACZE 112
26 OBLĘŻENIE 120
27 JASKINIA 124
28 ATOM 126
29 URODZINY 130
30 WIRUS 132
31 SPOTKANIE 134
33 NAGRANIE 138
34 ZACISZE 141
35 EKSPERYMENT 143
36 LAWINA 145
37 PORWANIE 147
38 NIEDŹWIEDZICA Z MAŁYMI 152
39 INFORMACJE 155
40 TO JEST KATASTROFA 159
41 PLANY NA JUTRO 161
42 A W TORONTO JAK PRZED KOMETĄ 162
43 WYPAD 166
44 WALKA 168
45 WYPROWADZKA 171
46 NA SZLAKU 174
47 OBCY 176
48 NAPAD 182
49 BIMBEREK 187
50 CZŁOWIEK Z BATEM 190
51 ZMIANA AZYMUTU 195
52 OBRAZ PO BITWIE 199
53 W POTRZASKU 202
54 PODZIEMIA 205
55 ODKRYCIE 207
56 ZDOBYCZE 211
57 ROZSTANIE 212














