Dziś jest: piątek 30 lipca 2010

Wsłuchaj się w siebie

Konrad Staszewski

wydawnictwo: E-bookowo 2008

ISBN: 978-83-61184-26-3

cena: 6.00 zł

Pobierz Adobe Reader
Opis e-booka

TYLKO PREMIEROWE WIERSZE. Nie znajdziecie ich w necie!

Niniejszy tomik jest wynikiem mojej drogi życiowej, przebytej podróży - rozczarowań i chwil szczęścia. Każdy z nas przeżywa w życiu takie chwile, każdy inaczej ale... Nie każdy odnajduje w tej podróży siebie na nowo. Czy ja odnalazłem, sami się przekonajcie.

Dwa pierwsze wiersze powstały po niedawnej śmierci naszego drugiego dziecka. A ostatni wiersz jest napisany specjalnie dla pierwszego.

W imieniu swoim i mojej żony zapraszam Cię, drogi czytelniku do podróży. Odkryj studium mojego ja, a może sam siebie też jakoś odnajdziesz.

Konrad Staszewski,
Edyta Maculewicz - Staszewska.

 

Pamiętasz?

 

Połączył nas Baczyński. Pamiętasz? - spytałam.

- Czy ja wiem... Bo tak w zasadzie to już sam czat tematyczny jest o poezji, a o Baczyńskim zaczęłaś mówić troszkę później - odpowiedziałeś.

 

Nasza historia zaczęła się, jak to ostatnio we współczesnym świecie bywa, od komputera. Ponieważ mamy wspólne zainteresowania poszło gładko, sprawnie i szybko. Do spotkania doszło już dwa tygodnie później.

To, ja tak szybko postanowiłam poznać mężczyznę o najsłodszym i najdelikatniejszym głosie jaki słyszałam. I stało się to, o czym marzyłam - pół roku później zaręczyliśmy się, na początku nieoficjalnie. A mój wymarzony i wybrany pierścionek, topaz z błękitnym oczkiem pojawił się podczas sylwestrowej kolacji przy świecach.

Odległość między Lublinem a Sosnowcem, która na początku nas przerażała zmalała diametralnie. Do tego stopnia że zaczęliśmy do siebie jeździć co dwa, trzy miesiące, głównie na weekendy. I właśnie po takim weekendzie, niczym anioł objawienia pojawiła się nasza córeczka.

Przyśpieszyliśmy nieco nasze plany i po ośmiu miesiącach od zaręczyn wzięliśmy ślub. Jakby nie patrzeć tak w półtora roku wyrobiliśmy się ze wszystkim. Mamy siebie i naszą ukochaną, wymarzoną córeczkę. Niestety życie niesie ze sobą nie tylko blaski ale i cienie.

Zaszłam znowu w ciążę - dziecina zmarła w mym łonie. Szukamy odpowiedzi dlaczego i cisza.

 

- Pamiętasz? - pytasz.

- Pamiętam - odpowiadam.

A wydaje się jakby to było dopiero wczoraj...

 

 

SKOMENTUJ